Zieleń

O Księżu w zasadzie można powiedzieć, że całe jest zielone – od północy zaczyna się przecież najpiękniejszym Parkiem Wschodnim, po zachodniej stronie osiedla ciągną się ogródki działkowe, północno-wschodnie krańce administracyjne dotykają terenów wodonośnych. Park Wschodni to mekka mieszkańców – można rowerem, można spacerem, można jogę i można na ławce z książką. I z dziećmi, i z psami, i solo, i w grupie. Na działkach w sezonie toczy się połowa osiedlowego życia. Kwiaty naręczami, a ogórki w koszach. I porzeczki w każdym kolorze. Tereny wodonośne można tylko z oddali podziwiać, z Mostu Kilometrowego zachwycające. A kasztany wzdłuż Księskiej? Owoców mają tyle, że jesienią wystarcza na zagospodarowanie wszystkich ludzikowych potrzeb.

Zupełnie osobna zielona historia to drzewostan w obrębie modernistycznego kompleksu Księża Małego – dęby czerwone, jesienią huczące gradem żołędzi, topole czarne, siejące puchem na wiosnę, nieodżałowane po powodzi klony i charakterystyczne dla tego miejsca wierzby płaczące, zwieszające pędy nad gęstymi trawnikami. I surmie na skwerku przy pętli. Pysznie się żyje wśród zieloności, którą kto może, zasila, sadząc przed domem a to magnolię, a to hortensje, a to jeszcze może krzaczek bukszpanu.

tulipany na Katowickiej
ostatni dzień marca 2020 (i pierwszy tej zimy śnieg)