Ludzie

Księże to ludzie. Starzy, rdzenni mieszkańcy i młodzi, napływowi; mieszkający tu od dawna i nowo przybyli, którzy postanowili zostać na dłużej. Seniorzy i juniorzy. Sąsiedzi.


Życie sąsiedzkie kwitło tu od zawsze, zwłaszcza osiedlowe funkcjonalności Księża Małego prowokowały do spotkań – w pralni, łaźni, na boisku. Z początku w mieszkaniach było tłoczno; po wojnie nieraz na 60m2 mieszkały dwie albo i trzy rodziny. Ciężko bywało, ale i radośnie. Dzieci chodziły na obiady raz do tego domu, raz do innego; do wspólnego malowania klatki skrzykiwało się sąsiadów i już robiło się wesoło.

Działał prężnie Klub pod kominem, działała Młodzieżowa Rada Osiedla, najmłodsi mieli do dyspozycji Ogródek Jordanowski. To daleka przeszłość – w tej bliższej jest równie towarzysko: posiadający potomstwo zapoznają się na placu zabaw i nierzadko nawiązują w ten sposób długie przyjaźnie; pasjonaci gier zespołowych regularnie spotykają się na którymś z boisk; miłośnicy działań społecznych organizują pchle targi i śniadania pod chmurką.

Wystarczy jedno rzucone hasło i powstaje nieformalna grupa tworząca osiedlowego zina w biurze u Kasi, a Bartek to nawet pisze wiersz o Księżu.

Po krótkiej i treściwej naradzie z Radą Osiedla kilka osób bierze się za zorganizowanie kina samochodowego dla dzieci na boisku przy Chorzowskiej.

Odbywają się nietypowe wystawy (SUW) i międzypokoleniowe projekty kulturalno-społeczne (Gotowi do STAR-tu, Książka na Księżu). Wszystko to tak zwane inicjatywy oddolne – czyli ładniej mówiąc: ludziom się chce i coś wspólnie robią.

Tymczasem po latach takie przywołuje się wspomnienia:

Mieszkańcy mówią, a Michał Rypel składa to w dźwięki.